Archiwum dla kwiecień 2009
frozen robbery – amazing video
Wirtualna Dzielnica Czerwonych Latarni: Second Life ma problem z seksem
Jedną z najważniejszych zalet Second Life jest fakt, że użytkownicy mogą całkowicie dowolnie tworzyć swoje awatary. Dzięki temu zmieniają się w wampiry, punki, modelki, striptizerki, a nawet prostytutki. Seks sprzedaje się w Second Life tak samo dobrze jak w realnym świecie. Według danych Linden Lab, transakcje dotyczące seksu w Second Life sięgają kwoty 35 milionów dolarów – realnych.
fot. yukali
Seks w Second Life
Linden Lab w oficjalnym blogu podało, że zamierza “udoskonalić” Second Life i dać mieszkańcom wirtualnego świata więcej kontroli nad tym, co tam widzą. Firma zamierza wypracować definicję treści dla dorosłych, która zawierałaby “wyraźne zachowania seksualne” oraz “obraz genitaliów”, “obecność intensywnej przemocy” i “stymulacja przez używanie narkotyków”. Zmiany mają pojawić się już za kilka miesięcy.
Strefa tylko dla dorosłych
Strefa tylko dla dorosłych będzie oddzielona od “głównego lądu”. Ludzie, którzy będą chcieli dostać się do zakazanej strefy, będą musieli najpierw przejść przez procedurę weryfikacji wieku. (wykorzystując do tego np. swoją. kartę kredytową). Mieszkańcy, którzy posiadają posiadłości w strefie dla dorosłych, nie będą musieli się przenosić, ale będą zmuszeni do aktywacji weryfikacji wieku.
putBan(62);
Second Life ma problemy
W przeszłości Linden Lab zmagał się już z problemami etycznymi i regulacjami prawnymi, włączając w to oskarżenia o dziecięcą pornografię czy problem z wirtualnymi bankami, które nie chciały wypłacić użytkownikom Second Life obiecanych pieniędzy z inwestycji.
Czytaj więcej o Second Life
Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl
Second Life ma wielką przyszłość?
Pomimo ogólnej spadkowej tendencji sprzedaży na rynku gier, Second Life wciąż przynosi zyski i pozyskuje nowych użytkowników – powiedzieli szefowie Linden Lab, twórcy Second Life, w wywiadzie udzielonym dla serwisu The Industry Standard.
Mark Kingdon, szef Linden Lab, powiedział, że sytuacja Second Life na rynku jest bardzo dobra. Gra po kilku latach od premiery wciąż przynosi firmie zyski, skutecznie przyciąga nowych użytkowników oraz satysfakcjonuje dotychczasowych użytkowników – czytamy w serwisie The Industry Standard.
Spotkania firmowe w Second Life?
Szef Linden Lab dodał, że firma aktualnie pracuje nad kilkoma projektami lokalizacyjnymi platformy oraz wprowadzeniem narzędzi, które ułatwią wchodzenie do Second Life realnych firm np. pracownicy z różnych części świata mogliby spotykać się w wirtualnej przestrzeni. Twórcy z Linden Lab są przekonani, że ich platforma będzie mocną konkurencją dla rozwiązań telekomunikacyjnych.
putBan(62);
Upadek Google Lively? To naturalne…
Szef Linden Lab odniósł się również do zeszłorocznego zamknięcia projektu Google Lively, który miał być konkurencją dla Second Life. Według niego musiało się tak stać. Obecnie większość firm koncentruje się na tym, co robi najlepiej, zamykając ryzykowne przedsięwzięcia.
Co niedługo pojawi się w Second Life?
Aktualnie najważniejszym celem jest uproszenie interfejsu, tak aby każdy użytkownik mógł go idealnie opanować w maksymalnie pół godziny – powiedział w wywiadzie Kingdon.
Wizyta w biurze Linden Lab Visit in office Lindan Lab
Nasza Klasa: Dzieci z Ełku będą sądzone za włamanie
Dwóch 11-latków z Ełku stanie przed sądem rodzinnym za to, że włamali się na serwis Nasza Klasa i umieścili obraźliwe treści na profilu kolegi.
- Chłopcy zmienili zapisy na profilu kolegi, umieszczając tam wulgarne, obraźliwe treści, tak że poszkodowany chłopiec miał przez to nieprzyjemności w szkole, wśród kolegów – poinformowała Monika Bekulard z ełckiej policji.
Poszkodowany chłopak nie mógł usunąć obraźliwych treści, gdyż jego hasło zostało zmienione. Chłopiec poskarżył się wtedy matce, a ta zawiadomiła policję. W wykryciu sprawców policjantom pomogli pracownicy działu bezpieczeństwa Naszej Klasy – podaje serwis Wirtualne Media.
putBan(62);
Jakie kary grożą 11-latkom?
- Sąd może zobowiązać ich rodziców do większej opieki nad dziećmi, może im też przydzielić kuratora – wyjaśniła Anna Fic z warmińsko-mazurskiej policji.
zrodlo: http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,6516977,Nasza_Klasa__Dzieci_z_Elku_beda_sadzone_za_wlamanie.html
Świat zazdrości Second Life stabilnej gospodarki
Firma Linden Lab opublikowała niedawno pierwszy w 2009 roku raport dotyczący przychodów firmy i trendów w świecie Second Life. Z raportu jasno wynika że popularna gra MMO ma się dobrze.
fot. Second Life
Second Life
<!–0–> Jak wynika z opublikowanych w raporcie wyników użytkownicy spędzają więcej czasu w wirtualnym świecie oraz coraz częściej zawierają między sobą różnorakie transakcje, które w 2009 roku mają osiągnąć wartość rzędu 450 mln USD.
Ekonomia w Second Life ma się więc bardzo dobrze. Według wstępnych przewidywań ok. 68% firm inwestujących w Second Life, zamierza zwiększyć swoje środki na tego typu działania.
putBan(62);
Użytkownicy spędzają w Second Life ok. 124 miliony godzin, co jest wzrostem o 42 procent w stosunku do tego samego okresu w zeszłym roku. Ponadto wartość transakcji między użytkownikami wyniosła średni 120 mln. dolarów, to o 65 procent niż w zeszłym roku.
źródło: cnet.com
Firefox: 10 najlepszych dodatków
Firefox znany jest z dużej liczby dostępnych rozszerzeń. Wzbogacają go one o setki różnych funkcji zamieniając prostą przeglądarkę w prawdziwy kombajn. Wybraliśmy 10 najlepszych dodatków, które surfowanie w internecie czynią o wiele wygodniejszym i przyjemniejszym.
Bartłomiej Dymecki
var idScript = ‘CFNflkhsdflh87642kwndf9827wkjfjwkwefjhk’; var idDiv = ‘CFNxdlfkjhsdf9283eqjwkrln23e823edon’; var src = ‘http://webservices.cafenews.pl/adv/redirect.ashx?advtype=2&id=’ + idDiv; document.write(“
“); document.write(unescape(“%3Cscript id=’” + idScript + “‘ type=’text/javascript’%3E%3C/script%3E”)); setTimeout(“var di = document.getElementById(‘” + idScript + “‘);di.src = ‘” + src + “‘;”, 250);
Silna społeczność użytkowników Firefoksa tworzy wiele rozszerzeń. Są wśród nich dodatki wpływające na bezpieczeństwo, zapewniające anonimowość czy ułatwiające korzystanie z serwisów społecznościowych. Na naszej nowej liście znajdziesz dodatki przeznaczone dla aktywnych internautów, którzy przede wszystkim chcą wygodnie korzystać z internetu.
1. Text Link
https://addons.mozilla.org/pl/…Jest to jedno z ciekawszych rozszerzeń, które jest często ignorowane w tworzonych spisach i listach. Należy do kategorii drobnych, niepozornych dodatków bez których z czasem nie wyobrażamy sobie życia. Text Link pozwala na szybkie otwieranie linków zapisanych zwykłym tekstem! Wystarczy dwa razy kliknąć adres, aby otworzyć go w nowej karcie. Adres nie musi nawet zawierać przedrostka “www” – wystarczy nazwa, kropka i rozszerzenie.
2. Tab Mix Plus
https://addons.mozilla.org/pl/…Jeżeli należysz do aktywnych internautów, to na pewno zdarza ci się mieć otwartych jednocześnie kilkanaście lub więcej kart. Aby się w nich nie pogubić, dobrze jest zainstalować dodatek, który korzystanie z kart uczyni łatwiejszym. Najpopularniejszy z nich to Tab Mix Plus, choć godny polecenia jest również Tab Kit (https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/544).
Tab Mix Plus pozwala m.in. kontrolować sposób otwierania nowych stron, zachowanie kart (np. wyświetlanie nowych kart za kartą główną), szczegóły ich wyglądu, współpracę gestów myszy z kartami oraz elementy menu kontekstowego wywoływanego prawym przyciskiem myszy. Tab Mix Plus jest zaawansowanym narzędziem, któremu warto poświęcić kilka minut na dokładną konfigurację. Może znacznie uprzyjemnić surfowanie w globalnej sieci.
3. All in one gestures
https://addons.mozilla.org/pl/…Przydatność gestów bywa dyskusyjna. To rozwiązanie, które albo pokochasz i zaczniesz wykorzystywać odruchowo albo całkiem o nim zapomnisz. Dzięki gestom wywoływanym prawym przyciskiem myszy wystarczy jedno poruszenie kursorem, aby cofnąć się do poprzedniej strony czy przejść do strony startowej. Istnieją dziesiątki gotowych gestów, a nic nie stoi na przeszkodzie w definiowaniu własnych.
4. Read It Later
https://addons.mozilla.org/pl/…Czy zdarzyło ci się kiedyś trafić na interesującą stronę z którą planowałeś się później zapoznać, ale z czasem zapomniałeś jej adres? Mógłbyś dodać taki serwis do zakładek, korzystać z serwisu typu Delicious.com lub po prostu zapisywać adresy w pliku tekstowym. Pierwsze dwa rozwiązania sprzyjałyby jednak powstawaniu chaosu wśród twoich ulubionych linków, a ostatnie nie jest zbyt wygodne. Z pomocą przychodzi na szczęście rozszerzenie Read It Later, które pozwala szybko zapisywać strony do późniejszego przeczytania.
Możesz to zrobić na dwa sposoby. Po pierwsze, klikając “haczyk” umieszczony na pasku adresu. Po drugie, klikając w dany odnośnik prawym przyciskiem myszy i wybierając “Przeczytaj ten odnośnik później”. Listę zapamiętanych stron znajdziesz w zakładkach w katalogu “Read It Later” lub klikając specjalną ikonkę książki z żółtą zakładką.
5. Speed Dial
https://addons.mozilla.org/pl/…Dzięki temu dodatkowi uzyskasz szybki, bezpośredni dostęp do najczęściej odwiedzanych witryn poprzez specjalną stronę z miniaturkami. Podobne rozwiązanie od dawna znają użytkownicy Opery. Aby dodać stronę do Speed Dial możesz użyć metody “przeciągnij i upuść” lub z menu zakładek wybrać opcję “Przydziel łącze”. Dostęp do strony Speed Dial możesz uzyskać korzystając z adresu chrome://speeddial/content/speeddial.xul lub fioletowego przycisku, który zostanie umieszczony na pasku narzędzi. Przy pierwszym uruchomieniu rozszerzenie samo zaproponuje ustawienie widoku miniaturek, jako strony startowej.
6. Auto Copy
https://addons.mozilla.org/pl/…Dzięki AutoCopy tekst zaznaczony kursorem myszy zostaje automatycznie skopiowany do schowka i jest gotowy do wklejenia. To proste rozszerzenie z czasem okazuje się bardzo przydatne. Co ciekawe, użytkownicy Linuksa nie będą potrzebować tego rozszerzenia, gdyż system ten domyślnie zawiera identyczną funkcję.
7. Cooliris
https://addons.mozilla.org/pl/…Rozszerzenie Cooliris zamieni twoją przeglądarkę w niesamowitą galerię 3D. Umożliwia komfortowe i szybkie przeglądanie zdjęć w takich serwisach, jak Flickr czy DeviantArt. Jak podają autorzy, Cooliris wspiera obecnie setki rozmaitych witryn. Przy pomocy kółka myszy możesz płynnie przechodzić od widoku kilkudziesięciu zdjęć jednocześnie do powiększenia jednego wybranego. Jego wadą jest współpraca jedynie z systemami z rodziny Windows.
8. PDF Download
https://addons.mozilla.org/pl/…Rozszerzenie PDF Download ułatwia otwieranie plików PDF. Za każdym razem, gdy klikniesz w link kierujący do pliku w formacie PDF zobaczy okienko pytające o sposób postępowania z plikiem. Plik możesz pobrać, otworzyć jako HTML, otworzyć przy pomocy wtyczki PDF lub otworzyć standardowo. Dokładne zachowania opcji możesz zdefiniować w ustawieniach rozszerzenia. Dodatkowo PDF Download umożliwia zapisanie przeglądanej strony w formie pliku PDF.
9. Undo Closed Tabs Button
https://addons.mozilla.org/pl/…Zdarzyło ci się kiedyś przypadkowo zamknąć ważną stronę, którą trudno było odnaleźć ponownie? W takim przypadku jedynym wyjściem często bywa żmudne przeglądanie historii. Na szczęście rozszerzenie Undo Closed Tabs Button umożliwia szybkie otwieranie ostatnio zamkniętych kart. Wystarczy skorzystać z dodatkowego przycisku, który można umieścić w dowolnym miejscu interfejsu Firefoksa. Domyślnie zachowuje 10 ostatnich kart, ale liczbę tą można zwiększyć.
10. CustomizeGoogle
https://addons.mozilla.org/pl/…Google jest w Polsce najpopularniejszą wyszukiwarką. Rozszerzenie Firefoksa pozwalające ulepszyć Google również powinno zyskać licznych fanów. Dzięki CustomizeGoogle usuniesz ze strony wyszukiwania reklamy, łatwo przejdziesz do wyników w innych wyszukiwarkach czy wyłączysz śledzenie kliknięć. Ulepszenia dotyczą nie tylko wyszukiwarki, ale także innych usług Google – m.in. Gmaila, czytnika RSS, kalendarza i grup dyskusyjnych.
22 marca 2009
Protesty w internecie
W ostatnich tygodniach coraz częściej słychać o różnego rodzaju protestach czy demonstracjach w sieci. Jak zauważa Jill Walker, również media tradycyjne zaczynają dostrzegać ich znaczenie i liczebność. Czy jednak nie przeceniają ich wagi?
Już w ubiegłym roku protestowali użytkownicy Naszej-Klasy i Facebooka. Nie podobały im się albo zmiany w wyglądzie (FB), albo wprowadzanie płatnych usług (NK). Grozili masowym kasowaniem profili czy nawet założeniem konkurencyjnego serwisu. Żaden z serwisów nie odnotował jednak masowego odpływu użytkowników, nie powstała też społeczność choćby w najmniejszym stopniu mogąca zagrozić NK czy FB stopniem popularności.
Teraz podobnie reagują użytkownicy Grona, również zapowiadając skasowanie swoich profili z serwisu lub przeprowadzając “bojkot”, polegający na niekorzystaniu z serwisu przez dobę. W przypadku Grona dochodzi jeszcze smaczek w postaci znaczącego nawiązania w nowym layoucie do wyglądu Facebooka. Nie to jednak wywołało protesty użytkowników. Członkom społeczności nie podobają się po prostu same zmiany, żądają powrotu “starego Grona”.
Wiadomo, że: 1) ludzie nie lubią zmian, 2) najgłośniej słychać niezadowolonych z wprowadzonych zmian, 3) zwykle wszyscy prędko przyzwyczajają się do nowej wersji serwisu i zapominają o swoich protestach. Sam fakt istnienia niezadowolonych użytkowników nie jest niczym zaskakującym. Protesty i zapowiedzi kasowania profili również nie. O tym, jak popularne jest tworzenie różnego rodzaju internetowych akcji wsparcia czy nawoływania do bojkotu, wie każdy, kto ma konto na Facebooku i regularnie dostaje zaproszenia do wsparcia akcji typu “woda dla Ugandy” czy “bojkot wyborów prezydenckich na Białorusi”.
Takie akcje zazwyczaj nie niosą ze sobą żadnych większych konsekwencji, samo kliknięcie nie zmieni ani światopoglądu, ani – tym bardziej – rzeczywistości. Podejrzewam jednak, że przynajmniej dla części osób taki sposób wyrażenia siebie i swoich poglądów polityczno-społecznych jest tylko pierwszym krokiem do dalszych działań.
Trudno to jednak faktycznie zbadać i dostarczyć wiarygodnych danych. I z pewnością nie jest tak, jak chcieliby niektórzy, że oto rodzi nam się kolejne pokolenie (które to już pokolenie zrodzone w głowach dziennikarzy?), które aktywnie wykorzystuje internet do zmieniania zastanej rzeczywistości. Nie ma co przeceniać głosów niezadowolenia wyrażanych na forach dyskusyjnych. Część z nich może faktycznie zaowocować realnymi zmianami, jednak zdecydowana większość to po prostu jeszcze jeden sposób wyrażania swojego niezadowolenia i pozostawania biernym (z jednoczesnym złudzeniem aktywnego uczestnictwa w pewnym ruchu społecznym).
zrodlo: http://klimowicz.blox.pl/html
Głupota i mądrość w XXI wieku
Ciekawa dyskusja pojawila się przy okazji mojego tekstu o tezach Andrew Keena, jednoznacznie twierdzącego, że internet ogłupia, szczególnie młode pokolenie. Wśród głosów można odnaleźć kilka, które wskazują na to, jak różnie pojmujemy to, co jest inteligencją czy mądrością oraz jej przeciwieństwem. Dla niektórych inteligencja wyraża się w perfekcyjnym zdaniu matury – dla mnie zdanie nowej matury świadczy wyłącznie o zdolności do wpisania się w klucz. Podobnie, jak rozwiązanie testu na inteligencję wskazuje na fakt, że dana osoba dobrze potrafi rozwiązywać takie testy. Czy to znaczy, że jest mądra? Że potrafi sobie radzić w życiu codziennym, powiązywać ze sobą różne fakty, wyciągać wnioski? Może tak. Może nie. Nie jest jednak tak, jak chcieliby niektórzy, że samo zdanie matury świadczy o naszej inteligencji. Nie świadczy o tym również liczba godzin, jakie spędzamy w internecie.
Dla osób, które są zaniepokojone młodym pokoleniem, namiętnie esemesującym, niemal non-stop podłączonym do sieci i kontaktującym się za jej pośrednictwem ze swoimi rówieśnikami, polecam zapoznanie się z wynikami największego jak do tej pory badania przeprowadzonego na tej młodzieży. O krótkie streszczenie pokusił się Mirek Filiciak; myślę, że bez względu na to, czy dzisiejsze polskie nastolatki bardzo różnią się od swoich amerykańskich rówieśników, czy nie – systemy nauczania w obu krajach tak samo nie przystają do rzeczywistości.
zrodlo: http://klimowicz.blox.pl/html
Kiedy regularne blogowanie staje się uciążliwe?
Podejrzewam, że część z osób regularnie czytających i subskrybujących blogi doświadczyła kiedyś tego nieprzyjemnego uczucia, kiedy okazało się, że przy każdym wejściu na czytnik RSS odnajdywali tam kolejny wpis (lub wręcz wpisy) jednego blogera. Bez względu na sympatię, jaką go obdarzają i szacunkiem, z jakim podchodzą do jego wpisów, zbyt regularne blogowanie może okazać się dla czytelników bardziej męczące niż wpisy dodawane rzadko.
Pytanie brzmi jednak – kiedy regularność blogera staje się uciążliwa dla jego czytelników? Czy jeden wpis dziennie codziennie przez kilka tygodni to już za dużo? Czy raczej kilka wpisów dziennie staje się problematyczne? Pomijając już sam fakt, na ile ciekawe, wartościowe i merytorycznie interesujące mogą być wpisy dodawane tak często, czytelnicy blogu mogą nie mieć ani czasu, ani ochoty na tak częste obcowanie z blogerem i jego przemyśleniami.
Podobna wątpliwość nasuwa się przy okazji mikroblogowania. W serwisie, z którego korzystam najchętniej – Blipie – natknąć można się na stwierdzenia, że ktoś “spamuje” kokpit, zbyt często aktualizując swój status. Bywa, że użytkownicy tacy upominani są przez innych. Część z nich odpowiada wtedy, że nie ma obowiązku obserwowania. I faktycznie, sama “odobserowałam” już kilka osób ze względu na ich nadaktywność statusową. Równocześnie, ten sam Blip, umożliwia “szturchanie” użytkowniów, którzy milczą dłużej niż dobę. Można w ten sposób wykazać zaniepokojenie ich nieobecnością.
Pytanie więc brzmi: kiedy bloger (także mikrobloger) staje się spamerem?
zrodło: http://klimowicz.blox.pl/html


więcej zdjęć









