Second Life Polska by Servicetek

Second Life Polska- Blog o społecznosciach w SL

Archiwum dla marzec 2008

Dyskretny urok awatara

z 2 komentarzami

W realu Rafał dziewczyny nie ma. W “Second Life” jego awatar już pierwszego dnia został uwiedziony przez piękną Francuzkę, która zaprosiła go do wirtualnej sypialni

“Second Life” – internetowa gra w życie. Wirtualny świat uruchomiła amerykańska firma Linden Lab w 2003 roku, dziś ma on około 12 mln rezydentów. Każdego z nich reprezentuje awatar – animowana postać, którą można samodzielnie stworzyć po zarejestrowaniu się na stronie secondlife.com. Każdy rezydent może być tutaj, kim chce.

W “Second Life” działają wirtualne, kluby, hotele, sklepy, powstają wirtualne miasta.

Linden Lab sprzedaje wirtualną ziemię za dolary Linden. Cena jednego dolara amerykańskiego to około 270 dolarów Linden. Transakcje dokonywane są za pomocą kart kredytowych. Każdego dnia internauci wydają w “Second Life” około pół miliona dolarów amerykańskich.

Adam Boniecki (w Krakowie) / xAbo Tomorrow (w “Second Life”)

Ma 73 lata. Jest księdzem, redaktorem naczelnym “Tygodnika Powszechnego”. Studiował filozofię i nauki społeczne na KUL, następnie w Paryskim Instytucie Katolickim. Na prośbę Jana Pawła II przygotowywał polskie wydania dziennika “L’Osservatore Romano”, którego został redaktorem naczelnym. Krytyczny wobec postawy Radia Maryja, sam często krytykowany przez wielu biskupów za liberalne poglądy. Lubi dobrą kuchnię, jeden z niewielu księży, którzy sami sobie gotują. Codziennie czyta online włoską prasę i odpowiada na setki e-maili.

Awatar xAbo Tomorrow jest dla księdza Adama Bonieckiego nowym medium, kolejnym sposobem komunikacji, takim jak mail czy komunikatory internetowe. xAbo Tomorrow będzie się czasami spotykał z czytelnikami “Tygodnika” w wirtualnej redakcji w Second Krakow i odpowiadał na pytania. Choć technicznie zawsze ktoś inny będzie poruszał jego wirtualnym ciałem (ksiądz Adam ma za mało czasu, aby uczyć się tajników poruszania się po “Second Life”), to zawsze, gdy w “SL” pojawi się xAbo, będziemy mieć pewność, że mamy do czynienia z prawdziwym księdzem Bonieckim.

Jakub Krzych (w Krakowie) / Jaromil Hax (”Second Life”)

Ma 26. Pracuje jako informatyk w polsko-norweskiej firmie Making Waves, która zajmuje się doradztwem IT. Na delegacji w Oslo dowiedział się o “Second Life”. – Zaciekawiły mnie olbrzymie możliwości interakcji. Szefowie szybko zdecydowali się zainwestować i zacząć eksperymenty w “SL”. Firma otworzyła wirtualne biuro, budując kopię kamienicy – siedziby w Krakowie. I tak zacząłem chodzić do mojej wirtualnej pracy.

Jako Jaromil Hax w “Second Life” przede wszystkim pracuje. Programuje interakcje, od najprostszych, jak drzwi, które otwierają się po kliknięciu, po robota, z którym można porozmawiać ludzkim językiem. Kiedy spotyka się z przedstawicielami innych firm, zamienia ulubiony T-shirt na marynarkę lub garnitur (w “SL” siedziby mają takie giganty jak Microsoft, Sun czy IBM). Po pracy zwiedza nowe miejsca. Szczególną sympatią darzy wirtualną Barcelonę.

Rafał Matuszewski (w Krakowie) / Reyfi Ferraris (w “Second Life”)

Zaczął studia dziennikarskie na Papieskiej Akademii Teologicznej. Gra i śpiewa w Grupie Teatralnej Projekt. Najbardziej lubi role komediowe, grywa też amantów. Dziewczyny nie ma, raczej miewa.

Reyfi to wirtualny turysta, poszukiwacz przygód i nowych znajomości. Najbardziej lubi wirtualny Kraków, ale stale bywa w też Barcelonie, Tokio i Amsterdamie. Szlifuje przy okazji języki. Nie pracuje i nie zarabia, ale życzliwi ludzie często go czymś obdarzą. Już pierwszego dnia w “SL” został uwiedziony przez piękną Francuzkę, która zaprosiła go do siebie do domu. Pogawędka skończyła się wizytą w jej wirtualnej sypialni.

Robert Mordarski (w Nowym Sączu) / Amdy Dawes (w “Second Life”)

Ma 18 lat. Dwa razy usunięto go z liceum. Jak twierdzi, za nieodpowiedni wygląd, czyli dready i kolczyk w wardze. – W Sączu bycie ocenianym za wygląd to norma. Wcale nie chcę się wyróżniać, mam dready bo słucham reggae. Ale jak wsiądę do autobusu, to ludzie całą drogę patrzą na mnie jak na antychrysta.

Zajmuje się grafiką komputerową. Założył też radio internetowe rastastacja.pl.

Jako Amdy Dawes w “Second Life” bywa od 4 do 10 godzin na dobę. Najczęściej odwiedza wirtualny Kraków i klub reggae Irre Vibes. Lubi to, że w “SL” jest całkowita wolność wypowiedzi i że można wyglądać, jak się chce. Pod warunkiem, że ma się na to lindeny (waluta w “SL”). Wygląd w “SL” kosztuje. Amdy Dawes nie ma jeszcze dreadów, choć mógłby je nosić bez obaw. Będzie musiał zarobić na nie ok. 400 lindenów (jakieś 4,30 zł), wykonując wirtualną pracę. Mógłby zapłacić, ale ma żelazną zasadę, że nigdy nie zapłaci realnymi pieniędzmi za nierealne rzeczy.

Marcin Hordziej (w Kalwarii Zebrzydowskiej) / Freeman Loon (w “Second Life”)

Ma 16 lat. Zaczął naukę w liceum. Dużo chodzi po górach, fotografuje, świetnie strzela z wiatrówki. Nigdy nie interesowało go posiadanie drugiego ja w internecie, ale do “SL” wciągnął go kolega. – Ciągle powtarzał, że gdybym był w “SL”, nie poradziłbym sobie tak jak on. Więc zainstalowałem to coś i po dwóch tygodniach miałem dziesięć razy więcej pieniędzy niż on. Kolega się już zniechęcił, a mnie wciągnęło.

Jako Freeman Loon (nazwisko zmienione, bo Freeman obawia się dekonspiracji – w “SL” mogą grać tylko osoby pełnoletnie, dla dzieci jest wersja “Teen SL”) spędza w “Second Life” godzinę, dwie dziennie. Jak twierdzi, dorobił się na handlu bronią. Do “SL” przychodzi wiele osób, które chcą sobie postrzelać. Są też tacy, którzy broń produkują. A Freeman zna jednych i drugich. Poza tym zdążył się już raz ożenić (wkrótce żona go opuściła, a on nie wie, gdzie jest), przez chwilę pracował jako ochroniarz w nocnym klubie (niesfornych gości umieszczał w klatce). Ale najbardziej lubi chodzić po wirtualnych sklepach i oglądać te wszystkie przedziwne przedmioty, jak na przykład ptak, na którego można wsiąść i odlecieć.

Dagmara Zielińska (w Łodzi) / Dagi Merlin (w “Second Life”)

Dagmara zaczęła naukę w studium kosmetycznym. Ma 21 lat. W maju zdała maturę. Dopiero teraz, bo wcześniej, jak mówi, na drodze stanęły błędy młodości. Szuka pracy. W maju też pierwszy raz weszła do “Second Life”. Dwa dni później do “SL” wszedł jej narzeczony i to był początek końca ich czteroletniego związku. Chłopak wciągnął się bez reszty. Przesiadywał w “SL” dnie i noce. Dagmara postanowiła zerwać zaręczyny.

W “Secon Life” jako Dagi Merlin nieźle zarabia. Ma dwie prace. Jest menedżerem w nocnym klubie. Organizuje imprezy, zaprasza gości. Ma za to do 1500 lindenów od jednej imprezy. W nocnym klubie Palamino Dagi jest striptizerką. Tutaj w ciągu dwóch godzin zarabia nawet 5000 lindenów (około 55 zł). Wszystkie pieniądze zostają w “SL”, bo dla Dagmary “SL” to zabawa, a nie miejsce zarobku. Dagi wydaje pieniądze na ciuchy, biżuterię i buty. Przez jakiś czas wynajmowała nawet willę, żeby mieć własny kąt, miejsce do spotkań z przyjaciółmi, a nawet seks. Ale odkąd spędza w “SL” mniej czasu (do dwóch godzin dziennie), wynajmowanie willi przestało być opłacalne.

Jacek Nosal (w Krakowie) / Dyielle (w “Second Life”)

Ma 26 lat, studiował germanistykę, ale został informatykiem. Odpowiada za wsparcie techniczne pracowników w firmie oraz zarządza serwerami. Gra głównie w weekendy. W tygodniu do dwóch godzin dziennie, gdy ma czas i pozwala narzeczona (czasem zabiera mu klawiaturę i łowi ryby jego postacią). Grami RPG zainteresował się już w podstawówce, kiedy grało się jeszcze przy stole i kartami. Potem były bractwa rycerskie, a w końcu gry na komputerze. Dziś ma już kilka postaci, w które się wciela, są różnych płci. Każda ma swoją historię i osobowość. Jedne są łagodne i przyjazne, inne agresywne i złośliwe.

Dyielle jest białym elfem (oprócz elfów są też ludzie, gnomy, orkowie czy krasnoludy). Choć nosi miecz i tarczę, to przede wszystkim zajmuje się magią. Przez długi czas przemierzała świat i walczyła sama. Z czasem jednak walka coraz mniej ją interesowała, zmieniła więc profesję i przyłączyła się do klanu. Wykorzystując siły natury, zajmuje się uzdrawianiem ciężko rannych. Ma bardzo psotny charakter i nie może powstrzymać się od używania magicznych umiejętności do płatania figli swoim towarzyszom.

Źródło: Duży Format

Fot. Łukasz Sakiewicz

Written by Bodeha

marzec 19, 2008 at 3:32 pm

Napisane w Media, second life

Dyskretny urok awatara

without comments

W realu Rafał dziewczyny nie ma. W “Second Life” jego awatar już pierwszego dnia został uwiedziony przez piękną Francuzkę, która zaprosiła go do wirtualnej sypialni  

“Second Life” – internetowa gra w życie. Wirtualny świat uruchomiła amerykańska firma Linden Lab w 2003 roku, dziś ma on około 12 mln rezydentów. Każdego z nich reprezentuje awatar – animowana postać, którą można samodzielnie stworzyć po zarejestrowaniu się na stronie secondlife.com. Każdy rezydent może być tutaj, kim chce.

W “Second Life” działają wirtualne, kluby, hotele, sklepy, powstają wirtualne miasta.

Linden Lab sprzedaje wirtualną ziemię za dolary Linden. Cena jednego dolara amerykańskiego to około 270 dolarów Linden. Transakcje dokonywane są za pomocą kart kredytowych. Każdego dnia internauci wydają w “Second Life” około pół miliona dolarów amerykańskich.

Adam Boniecki (w Krakowie) / xAbo Tomorrow (w “Second Life”)

Ma 73 lata. Jest księdzem, redaktorem naczelnym “Tygodnika Powszechnego”. Studiował filozofię i nauki społeczne na KUL, następnie w Paryskim Instytucie Katolickim. Na prośbę Jana Pawła II przygotowywał polskie wydania dziennika “L’Osservatore Romano”, którego został redaktorem naczelnym. Krytyczny wobec postawy Radia Maryja, sam często krytykowany przez wielu biskupów za liberalne poglądy. Lubi dobrą kuchnię, jeden z niewielu księży, którzy sami sobie gotują. Codziennie czyta online włoską prasę i odpowiada na setki e-maili.

Awatar xAbo Tomorrow jest dla księdza Adama Bonieckiego nowym medium, kolejnym sposobem komunikacji, takim jak mail czy komunikatory internetowe. xAbo Tomorrow będzie się czasami spotykał z czytelnikami “Tygodnika” w wirtualnej redakcji w Second Krakow i odpowiadał na pytania. Choć technicznie zawsze ktoś inny będzie poruszał jego wirtualnym ciałem (ksiądz Adam ma za mało czasu, aby uczyć się tajników poruszania się po “Second Life”), to zawsze, gdy w “SL” pojawi się xAbo, będziemy mieć pewność, że mamy do czynienia z prawdziwym księdzem Bonieckim.

Jakub Krzych (w Krakowie) / Jaromil Hax (“Second Life”)

Ma 26. Pracuje jako informatyk w polsko-norweskiej firmie Making Waves, która zajmuje się doradztwem IT. Na delegacji w Oslo dowiedział się o “Second Life”. – Zaciekawiły mnie olbrzymie możliwości interakcji. Szefowie szybko zdecydowali się zainwestować i zacząć eksperymenty w “SL”. Firma otworzyła wirtualne biuro, budując kopię kamienicy – siedziby w Krakowie. I tak zacząłem chodzić do mojej wirtualnej pracy.

Jako Jaromil Hax w “Second Life” przede wszystkim pracuje. Programuje interakcje, od najprostszych, jak drzwi, które otwierają się po kliknięciu, po robota, z którym można porozmawiać ludzkim językiem. Kiedy spotyka się z przedstawicielami innych firm, zamienia ulubiony T-shirt na marynarkę lub garnitur (w “SL” siedziby mają takie giganty jak Microsoft, Sun czy IBM). Po pracy zwiedza nowe miejsca. Szczególną sympatią darzy wirtualną Barcelonę.

Rafał Matuszewski (w Krakowie) / Reyfi Ferraris (w “Second Life”)

Zaczął studia dziennikarskie na Papieskiej Akademii Teologicznej. Gra i śpiewa w Grupie Teatralnej Projekt. Najbardziej lubi role komediowe, grywa też amantów. Dziewczyny nie ma, raczej miewa.

Reyfi to wirtualny turysta, poszukiwacz przygód i nowych znajomości. Najbardziej lubi wirtualny Kraków, ale stale bywa w też Barcelonie, Tokio i Amsterdamie. Szlifuje przy okazji języki. Nie pracuje i nie zarabia, ale życzliwi ludzie często go czymś obdarzą. Już pierwszego dnia w “SL” został uwiedziony przez piękną Francuzkę, która zaprosiła go do siebie do domu. Pogawędka skończyła się wizytą w jej wirtualnej sypialni.

Robert Mordarski (w Nowym Sączu) / Amdy Dawes (w “Second Life”)

Ma 18 lat. Dwa razy usunięto go z liceum. Jak twierdzi, za nieodpowiedni wygląd, czyli dready i kolczyk w wardze. – W Sączu bycie ocenianym za wygląd to norma. Wcale nie chcę się wyróżniać, mam dready bo słucham reggae. Ale jak wsiądę do autobusu, to ludzie całą drogę patrzą na mnie jak na antychrysta.

Zajmuje się grafiką komputerową. Założył też radio internetowe rastastacja.pl.

Jako Amdy Dawes w “Second Life” bywa od 4 do 10 godzin na dobę. Najczęściej odwiedza wirtualny Kraków i klub reggae Irre Vibes. Lubi to, że w “SL” jest całkowita wolność wypowiedzi i że można wyglądać, jak się chce. Pod warunkiem, że ma się na to lindeny (waluta w “SL”). Wygląd w “SL” kosztuje. Amdy Dawes nie ma jeszcze dreadów, choć mógłby je nosić bez obaw. Będzie musiał zarobić na nie ok. 400 lindenów (jakieś 4,30 zł), wykonując wirtualną pracę. Mógłby zapłacić, ale ma żelazną zasadę, że nigdy nie zapłaci realnymi pieniędzmi za nierealne rzeczy.

Marcin Hordziej (w Kalwarii Zebrzydowskiej) / Freeman Loon (w “Second Life”)

Ma 16 lat. Zaczął naukę w liceum. Dużo chodzi po górach, fotografuje, świetnie strzela z wiatrówki. Nigdy nie interesowało go posiadanie drugiego ja w internecie, ale do “SL” wciągnął go kolega. – Ciągle powtarzał, że gdybym był w “SL”, nie poradziłbym sobie tak jak on. Więc zainstalowałem to coś i po dwóch tygodniach miałem dziesięć razy więcej pieniędzy niż on. Kolega się już zniechęcił, a mnie wciągnęło.

Jako Freeman Loon (nazwisko zmienione, bo Freeman obawia się dekonspiracji – w “SL” mogą grać tylko osoby pełnoletnie, dla dzieci jest wersja “Teen SL”) spędza w “Second Life” godzinę, dwie dziennie. Jak twierdzi, dorobił się na handlu bronią. Do “SL” przychodzi wiele osób, które chcą sobie postrzelać. Są też tacy, którzy broń produkują. A Freeman zna jednych i drugich. Poza tym zdążył się już raz ożenić (wkrótce żona go opuściła, a on nie wie, gdzie jest), przez chwilę pracował jako ochroniarz w nocnym klubie (niesfornych gości umieszczał w klatce). Ale najbardziej lubi chodzić po wirtualnych sklepach i oglądać te wszystkie przedziwne przedmioty, jak na przykład ptak, na którego można wsiąść i odlecieć.

Dagmara Zielińska (w Łodzi) / Dagi Merlin (w “Second Life”)

Dagmara zaczęła naukę w studium kosmetycznym. Ma 21 lat. W maju zdała maturę. Dopiero teraz, bo wcześniej, jak mówi, na drodze stanęły błędy młodości. Szuka pracy. W maju też pierwszy raz weszła do “Second Life”. Dwa dni później do “SL” wszedł jej narzeczony i to był początek końca ich czteroletniego związku. Chłopak wciągnął się bez reszty. Przesiadywał w “SL” dnie i noce. Dagmara postanowiła zerwać zaręczyny.

W “Secon Life” jako Dagi Merlin nieźle zarabia. Ma dwie prace. Jest menedżerem w nocnym klubie. Organizuje imprezy, zaprasza gości. Ma za to do 1500 lindenów od jednej imprezy. W nocnym klubie Palamino Dagi jest striptizerką. Tutaj w ciągu dwóch godzin zarabia nawet 5000 lindenów (około 55 zł). Wszystkie pieniądze zostają w “SL”, bo dla Dagmary “SL” to zabawa, a nie miejsce zarobku. Dagi wydaje pieniądze na ciuchy, biżuterię i buty. Przez jakiś czas wynajmowała nawet willę, żeby mieć własny kąt, miejsce do spotkań z przyjaciółmi, a nawet seks. Ale odkąd spędza w “SL” mniej czasu (do dwóch godzin dziennie), wynajmowanie willi przestało być opłacalne.

Jacek Nosal (w Krakowie) / Dyielle (w “Second Life”)

Ma 26 lat, studiował germanistykę, ale został informatykiem. Odpowiada za wsparcie techniczne pracowników w firmie oraz zarządza serwerami. Gra głównie w weekendy. W tygodniu do dwóch godzin dziennie, gdy ma czas i pozwala narzeczona (czasem zabiera mu klawiaturę i łowi ryby jego postacią). Grami RPG zainteresował się już w podstawówce, kiedy grało się jeszcze przy stole i kartami. Potem były bractwa rycerskie, a w końcu gry na komputerze. Dziś ma już kilka postaci, w które się wciela, są różnych płci. Każda ma swoją historię i osobowość. Jedne są łagodne i przyjazne, inne agresywne i złośliwe.

Dyielle jest białym elfem (oprócz elfów są też ludzie, gnomy, orkowie czy krasnoludy). Choć nosi miecz i tarczę, to przede wszystkim zajmuje się magią. Przez długi czas przemierzała świat i walczyła sama. Z czasem jednak walka coraz mniej ją interesowała, zmieniła więc profesję i przyłączyła się do klanu. Wykorzystując siły natury, zajmuje się uzdrawianiem ciężko rannych. Ma bardzo psotny charakter i nie może powstrzymać się od używania magicznych umiejętności do płatania figli swoim towarzyszom.

Źródło: Duży Format

Fot. Łukasz Sakiewicz

Written by Bodeha

marzec 14, 2008 at 5:35 pm

Radni kłócą się o drugi Kraków

without comments

Second Krakow istnieje od siedmiu miesięcy. Każdej doby odwiedza go 400 gości FOT. SECOND LIFE

Polityk PiS Mirosław Gilarski chce, by rada miasta Krakowa, jako pierwsza w Polsce, objęła patronatem Second Krakow – wirtualne odbicia Krakowa w popularnej grze Second Life (ang. drugie życie). Po co?

Miałoby to podnieść prestiż stolicy Małopolski w “realu” oraz przyciągnąć do niego kolejnych turystów. Radni PO mają wątpliwości: twierdzą, że rada nie powinna angażować się w komercyjne przedsięwzięcia. Podkreślają, że akurat Gilarski powinien trzymać się od tego projektu z daleka, by uniknąć podejrzeń o działanie na rzecz prywatnej firmy. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się dziś.

Second Krakow, czyli wirtualny Rynek Główny, został stworzony w lipcu 2007 r. przez agencję reklamową Supremum Group. Redakcję uruchomił tam “Tygodnik Powszechny”, swoją placówkę ma także Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przed wyborami parlamentarnymi w Second Krakow pojawił się radny PiS i kandydat na posła Mirosław Gilarski. Otworzył biuro, spotykał się z wyborcami, zmierzył się z Łukaszem Foltynem (kandydat PSL z Warszawy, twórca komunikatora gadu-gadu) w debacie przedwyborczej. Po przegranych wyborach zamknął biuro.

zrodlo: http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/822851.html

Written by Bodeha

marzec 14, 2008 at 4:16 pm

Koniec wirtualnych banków w Second Life

without comments

Linden Lab, firma odpowiedzialna za stworzenie i rozwój wirtualnego świata Second Life zapowiedziała, że podobnie jak hazard, zakazane zostaną usługi quasi-bankowe. Według firmy, proceder ten zagraża ekonomii cyfrowego świata.

Linden Lab przekonuje, że do powyższego kroku zmusiły administratorów narastające skargi użytkowników, którzy natrafiali na zaskakująco wysokie oprocentowanie kwot Linden Dollars, wpłacanych do banków, które wkrótce okazywały się niewypłacalne.

W informacji zamieszczonej na firmowym blogu pojawiło się oświadczenie, że wszelkie tego typu oferty zagrażają równowadze finansowej gry i będą eliminowane.

W związku z zapowiedzią Linden Lab, Second Life ogarnął chaos, ponieważ „klienci” banków chcą za wszelką cenę odzyskać wpłacone pieniądze jeszcze przed wprowadzeniem zakazu.

zrodlo: http://www.signs.pl/article.php?sid=6675

Written by Bodeha

marzec 14, 2008 at 3:52 pm

Napisane w Media, Prawo

DJ BULLET Presents yourself czyli moje własne dziwne rzeczy muzyczne:)

without comments

DJ BULLET Presents yourself czyli moje własne dziwne rzeczy muzyczne:)

Written by Bodeha

marzec 10, 2008 at 10:45 am

Polska elektrociepłownia w Second Life

without comments

Troche z archiwum:) 

Alternatywny świat stworzony w grze Second Life przyciąga nie tylko polityków, czy koncerny medialne, ale również tradycyjne przedsiębiorstwa. W tym miesiącu w Second Life pojawiła się, jako pierwsza polska firma energetyczna, gdańska spółka Elektrociepłownie Wybrzeże S.A. 

Oczywiście uruchomienie Biura Promocji Ciepła Sieciowego EC Wybrzeże S.A. w Second Life ma typowy charakter promocyjny.

- Zdecydowaliśmy się na wejście do Second Life, ponieważ mimo iż jest to świat wirtualny, to są w nim obecni prawdziwi ludzie, którzy go kreują. (…) Poza tym, kilka tysięcy użytkowników Second Life pochodzi z Trójmiasta. (…) Nasza spółka stara się korzystać z nowości oraz wszystkich efektywnych kanałów komunikacji. - wyjaśnia Swietłana Reszka, rzecznik prasowy Elektrociepłowni Wybrzeże S.A.

W jednopiętrowym budynku Biura Promocji Ciepła Sieciowego (BPCS) znajduje się strefa rozrywki (parter) oraz centrum biznesowe (I piętro). Każdy z gości BPCS może otrzymać kaloryfer, który będzie mógł zamontować w swoim wirtualnym biurze lub domu. Co więcej, na każdego kto usiądzie na kaloryferze aby się ogrzać czeka niespodzianka.

Odwiedzający biuro mogą tam również potańczyć na podgrzewanym parkiecie lub pogawędzić i odpocząć przy stolikach popijając energetyczne drinki dostępne w barze. Oprócz rozrywek do dyspozycji odwiedzających będzie pracownik biura.

Spółkę odnajdziemy wpisując w przeglądarce Second Life nazwę: Biuro Promocji Ciepła Sieciowego, EC Wybrzeże S.A. Biuro zbudowane zostało w regionie Digital Zion, wyspie należącej do aHead – spółki deweloperskiej Second Life, która wybudowała siedzibę EC Wybrzeże.

Poniżej wygląd biura polskiej elektrociepłowni w Second Life:

Siedziba Elektrociepłowni Wybrzeże w Second Life

zrodlo: http://di.com.pl/news/17380,0,Polska_elektrocieplownia_w_Second_Life.html

Written by Bodeha

marzec 9, 2008 at 8:49 am

Napisane w Media

Podstawy Second Life – SL Etykieta

without comments

Opracowanie: Wellington Beam (z dopiskami Carla Metropolitan)
Tłumaczenie: Iuthilde Rasmuson, 7 marca 2008
Notatka w języku angielskim znaleziona in-world w NCI Kuula

WSTĘP
Tak samo jak w Real Life, w Second Life istnieją zachowania dopuszczalne i niedopuszczalne. Zauważysz tez zapewne, że rozróżnienie na dopuszczalne i niedopuszczalne jest bardzo subiektywne i może się różnić w zależności od tego, w jakim miejscu SL się znajdujesz. Celem tej notatki nie jest nakazywanie ludziom, jak mają się zachowywać ani ustalanie jakiegoś zestawu reguł, ma ona służyć jako ogólny przewodnik dla nowych rezydentów, zwrócić uwagę na niektóre sytuacje, które mogą się pojawić.

COMMUNITY STANDARDS – ZASADY WSPÓŁŻYCIA SPOŁECZNEGO SECOND LIFE
Istnieje zestaw wskazówek dotyczących zachowania, tak zwane Community Standards, wywieszony na stronie internetowej Second Life (http://secondlife.com/corporate/cs.php).

Rezydenci są proszeni o powstrzymanie się od następujących zachowań:

- nietolerancji (Intolerance)
- znęcania się (Harassment)
- atakowania (Assault)
- naruszania prywatności (Disclosure)
- nieprzyzwoitości (Indecency)
- zakłócania spokoju (Disturbing the Peace)

Community Standards to zasady nakazywane (jakkolwiek niekonsekwentnie) przez Linden Lab, firmę, która jest właścicielem Second Life i nim zarządza. Jeśli złamiesz którąś z nich, mogą zawiesić na jakiś czas twoje konto albo nawet trwale odciąć dostęp do SL.

WSKAZÓWKI OGÓLNE
Jednak kiedy chodzi o dopuszczalne zachowania w ramach tych zasad, poszczególni ludzie i poszczególne grupy mają często swoje własne standardy. Najogólniejsza zasada, to “traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany”. Zwracaj uwagę na innych i odnoś się do nich z szacunkiem. Niezależnie od tego, czy uważasz Second Life za grę, za świat czy za platformę, pamiętaj – za każdym awatarem kryje się prawdziwy człowiek z prawdziwymi uczuciami.

Uszanuj to, że ktoś może być zajęty – zwiedzając SL, możesz spotkać ludzi, którzy są zbyt zajęci, aby poświęcić ci wiele uwagi. Uszanuj to i nie bądź natarczywy, jeżeli nie przywitają cię z otwartymi ramionami. Nie bierz tego do siebie, budowanie i skryptowanie czasami wymaga dużej koncentracji.

Uszanuj podział na strefy PG i Mature – nie przeklinaj i nie biegaj nago w strefach PG. Nawet jeśli strefa jest oznaczona jako Mature, to jeszcze nie znaczy, że wszystko jest dozwolone.

Ziemia w SL zwykle ma właściciela – z wyjątkiem ziemi, której właścicielem jest “Governor Linden” (można to sprawdzić klikając PPM na ziemię i wybierając “About Land” – Governor Linden jest np. właścicielem dróg na Mainland, Welcome Areas itd.), większość ziem w SL ma właściciela, osobę lub grupę. Większość z nich jest otwarta dla wszystkich, ale uszanuj te, które wyraźnie wyglądają na prywatne, na przykład domki rodzinne.

Właściciel ziemi może wprowadzić swoje własne prawa – zwracaj uwagę na zasady różnych miejsc i wysp. Zwłaszcza na wyspach poświęconych RPG zasady współżycia społecznego mogą się znacząco różnić od norm Second Life.

Second Life to nie strzelanka – w SL istnieją miejsca zaprojektowane do walki, istnieje też wiele rodzajów broni, tarcz i systemów walki, które możesz kupić. Jednak ogromna większość miejsc w SL nie pozwala na wykorzystanie tej broni. W wielu zabronione jest nawet jej noszenie.

Sprzątaj po sobie – jeśli budujesz albo rozpakowujesz swoje zakupy w miejscu publicznym, powinieneś posprzątać po sobie. Usuń albo zabierz do swojego Inventory to, co zostało na ziemi.

ZŁE MANIERY
Przykłady zachowań, które najprawdopodobniej zdenerwują albo rozzłoszczą innych:

Spam – w szerszym sensie jest to masowe wysyłanie niepożądanych wiadomości. W Second Life za nieuprzejme i niepożądane może być uznane: przekazywanie obiektu, landmarku, notatki, pytania o pozwolenie na animowanie awatara, prośby o przyjęcie do przyjaciół, gestu albo czegokolwiek z twojego inventory – bez uprzedniego zapytania, czy dana osoba sobie tego życzy. Dotyczy to zarówno przekazywania bezpośredniego, jak i przez oskryptowany obiekt.

Krzyk – pisanie z włączonym CAPSLOCKIEM może być uznane za niegrzeczne. CAPSLOCK jest też trudny w czytaniu i zwiększa twoje szanse na zostanie zignorowanym albo zmutowanym. [Krzyczenie SL-owe, czyli "Shout" też nie jest zbyt uprzejme, używaj go tylko wtedy, kiedy musisz - dop. tłum.].

Spamowanie gestami – nadużywanie gestów może być uznane za spam. Jest to subiektywne i niektórych będzie irytować bardziej niż innych. Gesty, których elementem są głośne, denerwujące, powtarzające się dźwięki, bez wątpienia zirytują każdego.

Nadużywanie chatu grupowego – nie rozmawiaj o byle czym na chatach grupowych, które są przeznaczone tylko dla ogłoszeń.

Rozmowy off topic na chacie grupowym – grupy są zakładane z różnych powodów. Może to być grupa ludzi podzielających jakieś hobby, może to być partnerstwo w jakimś interesie, może to być po prostu grupa przyjaciół. Niektóre z tych grup mają swoje zasady i wskazówki, jakiego rodzaju dyskusje mogą pojawiać się na chacie grupowym, który będą widzieć wszyscy członkowie. Każda wiadomość na chacie grupowym będzie pojawiać się w okienku Communication każdego członka grupy, niektórzy rezydenci mogą zirytować się stale pojawiającymi się niepotrzebnymi wiadomościami.

Popychanie (bumping) – Popychanie to powtarzające się, umyślne wchodzenie własnym awatarem na cudzy awatar. Często zdarza się popchnąć kogoś przypadkowo, ponieważ lag powoduje, że awatary i obiekty nie pojawiają się na twoim monitorze. Jeśli jednak ciągle ci się to przytrafia, możesz zdenerwować ludzi i zostać zbanowanym albo wyrzuconym z tego miejsca. [Dlatego jeśli teleportujesz się do nowego miejsca, nie ruszaj od razu do przodu, poczekaj, aż wszystko się wyrezuje. Wyjątkiem są miejsca bardzo popularne, gdzie właściciele sami proszą o przesuwanie się do przodu, ponieważ cały czas pojawiają się nowi teleportujący, którzy lądują sobie na głowach. Pomaga też spojrzenie na mini-mapę, zobaczysz na niej rezydentów wokół ciebie jako zielone kropki. - dop. tłum.]

Broń – zależnie od tego, w jakim miejscu się znajdujesz, korzystanie z broni albo groźba użycia broni (na przykład chodzenie z pistoletem w ręku) może być uznane za niedopuszczalne. Istnieją specjalne miejsca w SL, przeznaczone do tego. Poza nimi może to doprowadzić do bana, więc sprawdź zasady danego miejsca, zanim wejdziesz tam z bronią w ręku. Używanie broni takich jak Push Weapons, orbitery albo klatki w większości miejsc zapewni ci natychmiastowego bana.

Naruszanie prywatności – zwiedzanie różnych miejsc w Second Life to zajmująca rzecz dla wielu rezydentów. Jest tu wiele interesujących i zabawnych rzeczy. Trzeba jednak wiedzieć, że niektóre miejsca nie powitają tak chętnie ludzi, którzy się tu po prostu przybłąkali. Są miejsca publiczne i są miejsca należące do rezydentów, wykorzystywane jako ich dom. Właściciele ziemi mają prawo do ograniczenia dostępu do ich ziemi, mają też prawo do tego, aby nie zakłócano ich spokoju.

Oferowanie przyjaźni – różni ludzie różnie traktują ofertę “Add Friend”. Niektórzy przyjmują przyjaźń każdego, kto ją oferuje; inni tylko od bliskich przyjaciół. Zazwyczaj lepiej najpierw zapytać. Można też zaoferować Calling Card (wizytówkę).

Używanie cudzych sexballs – zdaniem niektórych jest to odrażające, zresztą tak czy siak nie powinno cię być w cudzym domu. Jeśli nie możesz się już powstrzymać, jest wiele sex klubów i darmowych animacji do seksu.

Sprzedawanie freebies – w Second Life jest dużo freebies – darmowych rzeczy. Chociaż sprzedaż darmowych przedmiotów nie jest łamaniem zasad tego świata, wielu ludzi uważa to za zwykłe kurewstwo. Wykorzystywanie ludzi, którzy nie wiedzą, że ten przedmiot jest darmowy. Reputacja sprzedawcy freebies przylgnie do ciebie na bardzo długi czas. Nie rób tego.

Żebranie – to denerwuje ludzi, a dla ciebie samego jest poniżajace. Kup kilka tysięcy lindenów przez LindeX i użyj ich do zwiedzania Second Life. [Jeśli nie masz karty kredytowej, kup od jednego z polskich sprzedawców za złotówki - dop. tłum.]. Jeśli nie stać cię na to, zbieraj pieniądze z Money Trees, NCI’s Virtual Stipend Orb albo z Camping Chairs. A jeszcze lepiej – zwiedzaj i poznawaj ten świat, dowiedz się, w jaki sposób można tu zarabiać pieniądze.

REPORT ABUSE
Jeśli doznałeś od kogoś innego takiego traktowania, jak wymienione powyżej, możesz je zaraportować przez menu Help > Report Abuse. Wypełniając raport bądź precyzyjny, dołącz wszystkie potrzebne informacje. [Jeśli nie znasz angielskiego, a jesteś w polskim miejscu, lepiej zwrócić się do członków ochrony danego miejsca – dop. tłum].

DODATEK DLA ANGLOJĘZYCZNYCH

NCI CLASSES

These classes are offered weekly by NCI and may be of help learning the about SL Etiquette:

SL Skills: Dealing with Griefers
SL Skills: Intro to Second Life

To find these classes, click on the “NCI Schedule of Events” poster for times, descriptions, and landmarks. Or click on the “Search” button at the bottom of your screen, then click on the “Events” tab, and enter the name of the class you are looking for.

WEB RESOUCES

Stratics Staff-Created GamePlay Guides – Second Life Etiquette
http://www.stratics.com/c…s/etiquette.php

Stratics Staff-Created GamePlay Guides – Consideration for Your Neighbours
http://www.stratics.com/c…nsideration.php

Concert Tips and Etiquette
http://lindenlifestyles.com/?p=146

Regarding the Tricky Subject of Etiquette within Second Life
http://www.jasonpettus.com/archives/000549.html

Reading Radar — Dear Miss Manners
http://radarmasukami.com/…r-miss-manners/

ROZPOWSZECHNIANIE
Zawartość tej notatki została stworzona przez członków NCI albo przekazana NCI z pozwoleniem na rozpowszechnianie, albo – według tego, co nam wiadomo – twórca wyraził pozwolenie na rozpowszechnianie treści w całym Second Life. Jeśli popełniliśmy błąd albo dołączyliśmy treści, których jesteś autorem, i nie wymieniliśmy cię jako autora, skontaktuj się z Carlem Metropolitan, a naprawimy to. Notatka ta i jej treść może być swobodnie rozpowszechniana, ale nie może być sprzedawana.

Written by Bodeha

marzec 9, 2008 at 8:31 am

Napisane w Czym Jest SL?, Edukacja

Jak z dziećmi – felieton Stanisława Mancewicza

without comments

Postępująca infantylizacja inicjatyw polityków, akurat w tym wypadku samorządowych, powinna zacząć budzić obawy u uczonych optymistycznie patrzących na ewolucję człowieka.

Myślę, że w stolicy kultury i nauki polskiej byłoby celowe, by Collegium Medicum UJ wystarało się o jakiś grant unijny na – pilotażowe rzecz jasna na razie – pomiary. Wczoraj rada miejska po licznych i czasochłonnych dyskusjach przyjęła w głosowaniu objęcie patronatem wirtualnego odbicia Rynku Głównego, czyli krakowskiej obecności w Second Life.

Długo to trwało, bo wirtualna rzeczywistość działa na wyobraźnię nie tylko tzw. milusińskich, ale mocno pełnoletnich członków partii politycznych wszelakich opcji, i jest oczywiście powodem do sporów. To owe spory przedłużyły procedury, a używanie rzeczywistych procedur w sprawie rzeczywistości nieistniejącej jest najnowszym wynalazkiem krakowskim. Tu powtórzę raz jeszcze, że dzieje się to w mieście kultury i nauki, mieście tysiąca kościołów, z mieszkańcami skłonnymi do konserwatyzmu i z silną partią o nazwie Prawo i Sprawiedliwość, co wrzucam w nawiasie, bo to polityk tej partii jest pomysłodawcą projektu i wielkim zwolennikiem świata animowanego przez maszynę rachującą.

Pan Gilarski wiele ryzykuje, bowiem wydaje mi się, że Second Life jest idealnym terenem do naruszeń obyczajowości, promowania postaw obcych ideologicznie, wirtualnej antykoncepcji, lewactwa i sodomii. (…) Wartość promocyjna zamysłu może więc ulec zdruzgotaniu, a Pana Gilarskiego mogą czekać kłopoty. Przecież jego szef, zważywszy, że nie ma konta w banku, komórki ani komputera, wygląda raczej na zwolennika przednowoczesnej wersji rzeczywistości marzeń. Uruchamia ją nie za pomocą internetu, a poprzez zamknięcie oczu podczas pieszczot z kotkiem. Pan Gilarski może nie znaleźć zrozumienia, gdyby coś poszło nie tak. (…)

Stanisław Mancewicz

Written by Bodeha

marzec 5, 2008 at 5:54 pm

Napisane w Czym Jest SL?

Second Life na komórki

without comments

Po sukcesie na komputerach osobistych, Second Life zmierza na komórki. Przeniesieniem dzieła Linden Lab na telefony mobilne zajmie się firma Vollee. Czy Blizzard to słyszy?

Świat Second Life wciąż zdobywa kolejnych obywateli. Dlatego z pewnością mało osób zdziwi się na wieść o przeniesieniu dzieła studia Linden Lab na komórki. “Portowaniem” zajmie się firma Vollee, znana z opracowania aplikacji pozwalającej na streaming gier PC na telefony mobilne.

Wykorzystując przenośne Second Life użytkownik nadal będzie miał dostęp do większości funkcji znanych z wersji blaszakowej – poruszanie się, interakcja z otoczeniem oraz rozmowy.

“Dla Linden Lab ten ruch jest intuicyjnym etapem na drodze do poszerzenia grona odbiorców oraz poprawienia dostępności Second Life. To jest wspaniały sposób dla naszych użytkowników na pozostanie w kontakcie z przyjaciółmi lub własnym biznesem gdziekolwiek się znajdą” – powiedział menedżer Linden Lab, Chris Mahoney.

Cały trick z umieszczaniem całego Second Life w komórce polega na odpowiednim skalowaniu i obniżeniu jakości (dopasowując przy tym ilość przesyłanych danych do łącza) obrazu generowanego przez PeCetową wersję aplikacji. Zapisy na beta testy tego ustrojstwa już trwają i nigdzie nie są podane jakiekolwiek ograniczenia dotyczące miejsca pobytu, więc Polacy mogą również próbować się zapisać. Naturalnie trzeba być posiadaczem telefonu 3G.

za: http://www.gram.pl

Written by Bodeha

marzec 5, 2008 at 5:42 pm

Napisane w Nowości